Dziórawy Kocioł, czyli kiedy Matka kłóci się z potencjalnym Bywalcem

Dziórawy Kocioł to miejsce, które w Krakowie powstało jakieś dziesięć lat za późno. Chyba każdy z pokolenia HP7 dałby się pokroić za możliwość siedzenia i opijania się sokiem dyniowym w pomieszczeniu, które prawie-prawie wygląda jak pokój wspólny Gryfonów. Jak tylko zobaczyłam, że jest, to (no cóż...) prawie się poplułam z radości. Niestety sprawa nie wygląda … Czytaj dalej Dziórawy Kocioł, czyli kiedy Matka kłóci się z potencjalnym Bywalcem

Rozwijaj się, mamo!

Jedną z rzeczy, które mnie martwiły w kontekście (dla mnie) wczesnego macierzyństwa, było wyłączenie z życia. Ja lubię żyć, lubię spotykać nowych ludzi, lubię koncerty, lubię dyskusje przy piwie i w końcu lubię moich przyjaciół, z którymi śmiechom nie ma końca niczym w historyjkach z "Chwili dla ciebie". Tak, macierzyństwo wyłączyło mnie z życia. Jak … Czytaj dalej Rozwijaj się, mamo!

Nowy Rok

W zasadzie kolejnych dwanaście miesięcy, nic specjalnego. Nie robię postanowień, bo nie najlepiej mi wychodzi ich spełnianie. Na ten rok mam plany. Wiadomo, plany planami, a życie życiem, ale kurs trzeba jakiś obrać. Problem pojawia się już na początku: jeśli plan ma być zrobiony, należałoby wytyczyć jakąś jasną, klarowną ścieżkę, która zaprowadzi do celu, a … Czytaj dalej Nowy Rok

Słowem wstępu

Wczoraj przeprowadziłam bardzo poważną rozmowę z moim synem. Otóż wieczorem, rozczulając się nad jego dużością, próbowałam mu wytłumaczyć, że jutro (tj. dziś), ale trzy miesiące temu go właśnie urodzę. [Kliknij w tytuł. Serio, zrób to.] Rozczulenie moje wzięło się z tego, że topiąc się w sentymentach, wyciągnęłam opaskę, którą miał na ręce jeszcze dzień czy … Czytaj dalej Słowem wstępu