Rozwijaj się, mamo!

Jedną z rzeczy, które mnie martwiły w kontekście (dla mnie) wczesnego macierzyństwa, było wyłączenie z życia. Ja lubię żyć, lubię spotykać nowych ludzi, lubię koncerty, lubię dyskusje przy piwie i w końcu lubię moich przyjaciół, z którymi śmiechom nie ma końca niczym w historyjkach z "Chwili dla ciebie". Tak, macierzyństwo wyłączyło mnie z życia. Jak … Czytaj dalej Rozwijaj się, mamo!

Najbardziej irytujące teksty matek, których miałam nie używać, ale przy niemowlęciu robię to z przyjemnością

W dodatku strasznie mnie to w naszym wydaniu bawi: 1. Jak się ziemniaki ugotują. - Bwewewepfffffff... - Jak się ziemniaki ugotują. Żartuję, idę ci zrobić. 2. Bo ja tak mówię. - Synku, kochanie, ale nie wkładaj całych rączek do buzi. - Guuueee? - Bo ja tak mówię. 3. I nie dyskutuj ze mną! - Kochanie, … Czytaj dalej Najbardziej irytujące teksty matek, których miałam nie używać, ale przy niemowlęciu robię to z przyjemnością

Rozrabiałam!

Tak było. Zamieniłam się z Szeregowym Ziemniaczkiem rolami: on (podobno) był supergrzeczny z dziadkami, a ja rozrabiałam na mieście jak pijany zając (pijany zdecydowanie, zając niekoniecznie. Bardziej jak wygłodniała lwica rzucająca się na bogu ducha winne ofiary). Tak fantastycznych urodzin dawno nie miałam, chociaż powtórzę takie ekscesy najwcześniej za rok, jak znowu mi się licznik … Czytaj dalej Rozrabiałam!

No cześć, kochana! Jak to jest być mamą? Cieszysz się, no nie?

Pytanie, którego nie powinno się zadawać kobiecie niedługo po porodzie, zdecydowanie. A jakoś wtedy najbardziej to wszystkich ciekawi, no bo w sumie mama dużego niemowlaka, to już taka mama ze stażem, więc pewnie po takim czasie to dla niej bez różnicy. Błąd. Pierwszy miesiąc życia dziecka to jakaś psychodela i nie wiesz, czy to ty … Czytaj dalej No cześć, kochana! Jak to jest być mamą? Cieszysz się, no nie?

Cykliczne spotkania z Mamą Ziemniaczka i Szeregowym, synem jej jedynym

Nie, nie o to chodzi, że jestem Znana-i-Lubiana, i fani biją się o moją królewską atencję. Nie dość, że tak nie jest, to się na to w ogóle nie zanosi. Raz, że jak na autorkę bloga rodzicielskiego lubię rzucić czasem soczystą kurwą w stronę otaczającego mnie świata, dwa - nierodzicielsko u mnie mało się dzieje, … Czytaj dalej Cykliczne spotkania z Mamą Ziemniaczka i Szeregowym, synem jej jedynym

W krochmal dziecko!

Mam w domu alergika pokarmowego. Sprawa dość trudna do okiełznania, mało przyjemna i dla mamy, i dla dziecka. Do problemów jelitowych (z którymi, chwała bogom, jakoś sobie poradziliśmy) doszła wysypka. Wysypka nieprzeciętna, bo uparta jak osioł. Upatrzyła sobie dzidziusia i odczepić się nie chce, mimo smarowania, chuchania, dmuchania, tańczenia nago na jednej nodze wokół posągu … Czytaj dalej W krochmal dziecko!

Miłość

Mam znajomą z Internetu. Utrzymujemy kontakt regularnie, staramy się na bieżąco śledzić co się dzieje w naszych życiach, jak to koleżanki czasem robią. "On jest mną", powiedziała. Wtedy sobie przypomniałam, że nie jest pierwszą osobą, od której coś takiego usłyszałam. "Ona jest mną", rzekł kiedyś kolega. Zresztą był to kolega niezmiernie tragiczny i strasznie się … Czytaj dalej Miłość

CzaroMarownik 2016, czyli jak przypadkiem zrobić sobie dobrze

Od dwóch lat używam kalendarzy, co najprawdopodobniej oznacza mocne posunięcie się w czasie, starość i sklerozę. W zeszłym roku zostałam fanką "Kartek z datami do zapisywania Rzeczy" autorstwa Kobiety Ślimaka, MNQ i Revv. Ilonę kocham miłością od kilku lat, co jakiś czas pytam się jej pytająco na fanpejdżu, czy mogę sobie coś WZIĄŚĆ, a ona … Czytaj dalej CzaroMarownik 2016, czyli jak przypadkiem zrobić sobie dobrze

Mamo, kup mi spodnie!

Ten moment, w którym uświadamiasz sobie, że młode wyrosło z ubrań i zaczyna ci ich brakować, powoduje niezdrowe przyspieszenie pulsu, kołatania serca, ze stresu wypadają włosy, łamią się paznokcie i automatycznie spada libido. Jakim cudem z malutkiego maleństwa twoje dziecko zrobiło się smokiem za dużym na wszystko? Jak są gdzieś pod ręką dzieciate  koleżanki to … Czytaj dalej Mamo, kup mi spodnie!